Myśli, artykuły, wynalazki, cywilizacja

Inne ponadczasowe

Czym jest flashcrash? Akcje i rynki

Czym jest flashcrash? To nagły, gwałtowny ruch notowań jaki pojawia się najczęściej na rynku Forex w tzw. “godzinie czarownic” między 17 a 18 czasu nowojorskiego, kiedy to amerykańcy traderzy “schodzą z parkietu”, a zmagania z rynkiem zaczynają Japończycy. Wtedy też obserwowany jest znacznie niższy wolumen. Flash crash na rynku walutowym to nic nowego, jednak nasilenie tego zjawiska zaczęło niepokoić regulatorów. Takie nagłe ruchy cen mogą bowiem zagrażać stabilności finansowej.

Kto odpowiada i co powoduje występowanie sytuacji flashcrash?

Za większość błyskawicznych krachów giełdowych odpowiadają wielkie zlecenia sprzedaży, a nie działalność automatów w ramach handlu wysokich częstotliwości – wynika z najnowszego badania naukowców. 60% błyskawicznych krachów (flashcrash) jest wywołanych jednym gigantycznym zleceniem, a nie działalnością automatów zawierających transakcje w ramach handlu wysokich częstotliwości – twierdzą naukowcy z Uniwersytetu w Duisburgu-Essen w artykule „Impact and recoveryprocess of mini flashcrashes: Anempiricalstudy”. Wciągający i ciekawy, polecam.

Zapisane na kartach historii

Przenieśmy się do roku 2010, jest 6 maja, godzina 14:32. Na indeksach S&P500, Dow Jones IndustrialAverage i NasdaqComposite, następuje gwałtowne załamanie. Wszystko trwa ok. 36 minut, po czym indeksy zaczynają wracać do swoich pierwotnych wartości. Wydarzenie to przeszło do historii właśnie jako „flashcrash”, „crash of 2:45” oraz „flashcrash 2010” (w pewnym momencie konieczne stało się dodanie roku do nazwy) i ciężko było doszukać się jakichkolwiek fundamentalnych przesłanek, mogących wyjaśnić jego przyczyny.

Przeprowadzone przez Komisję Papierów Wartościowych i Giełd śledztwo, uznaje, że przyczyną krachu był algorytm używany przez jeden z funduszy inwestycyjnych, który wydał zlecenie sprzedaży 75 tys. kontraktów E-Mini S&P500, wartych ok. 4,1 miliarda dolarów. Gdy notowania indeksów zaczęły spadać, zadziałały „stop lossy”, czyli automatycznie zlecenia sprzedaży, których celem jest ograniczenie strat.

Efekt był mniej więcej taki, jakby ktoś gasił ognisko benzyną, ponieważ kolejne zlecenia sprzedaży tylko wbijały indeksy w coraz głębszą zapaść.

Leave a Reply

Linki w komentarzach mogą być wolne od atrybutu nofollow.