Siła natury zawsze była dla ludzi fascynująca, stąd pewnie upodobania do patrzenia na gwałtowne opady deszczu, burze, zimowe zawieruchy, ale i żywioły o wiele, wiele gwałtowniejsze, takie z którymi spotkanie grozi nawet śmiercią. Ludzie uwielbiają filmy przedstawiających sztormy, lawiny, huragany i tornada, zarówno te, gdzie hollywoodzcy scenarzyści i spece od efektów specjalnych pokazali cały swój kunszt, jak i te nagrane w miejscach, gdzie przyroda rzeczywiście pokazała swoją niszczącą potęgę. Najlepiej by było gdyby wszystko dało się oglądać za wielką szklaną szybą, mega bezpieczną, gdzie można być mieć poczucie, że uczestniczy się w niesamowitym przedstawieniu przyrody, a z drugiej strony, że nic nam nie grozi. Taka super bezpieczna dawka adrenaliny najwyższej jakości.
Żywioły to fascynujący spektakl zniszczenia, jakie natura czyni sobie i cywilizacji. Woda, która zalewa i niszczy wszystko, co spotka na swojej drodze. Wiatr, który ma taką siłę, że zdmuchuje domy, porywa w dziki taniec samochody, sprzęty, ludzi…Ta fascynacja, oprócz zachwytu siłą natury to także pewna skłonność człowieka do tego, że oglądanie takich zniszczeń a często ludzkiego nieszczęścia, daje poczucie, że nieszczęścia spotykają innych, nie nas. Czasami oglądanie takiego spektaklu powoduje współczucie, modlitwy, łzy, przerażenie, ale i ulgę, że to nie my…