Prawdopodobnie tylko osoby, które kiedykolwiek miały problem z poruszaniem się mogą powiedzieć, jakim błogosławieństwem jest ruch. Do pewnego momentu życia ruch jest naturalnym stanem rzeczy, dotyczy to przede wszystkim dzieci i osób bardzo młodych, później jednak wraz z upływem czasu, podjęciem pracy, założeniem rodziny coraz mniej ruszamy się dla zdrowia, coraz rzadziej uprawiamy sporty. To, jak słabą mamy kondycję widać po tym, jak dyszymy po wejściu na czwarte piętro, po tym jak dobiegamy do autobusu, czy przestawimy kilka rzeczy podczas remontu. Mówmy wtedy zero kondycji i obiecujemy, że zabierzemy się za siebie. Kiedy dotrzymamy sami sobie słowa i zaczniemy, tak jak przed laty, uprawiać jakiś sport, biegać albo pływać wtedy okazuje się, że ruch sprawia, że czujemy się wręcz cudownie. Kiedy zmęczeni odpoczywamy po serii ćwiczeń i przebiegnięciu trasy po pięknych, leśnych traktach okazuje się, że czujemy się super, a całe nasze ciało dziękuje nam za ten dar. Wysiłek fizyczny podnosi ciśnienie krwi, sprawia, że serce szybciej bije, sprawia, że czujemy, że żyjemy. Gdy do tego doda się radość z pokonania własnej słabości, lenistwa, niemocy, wtedy staje się jasne, że nasze ciało kocha ruch i dobrze nam się odwdzięcza, gdy mu go zaoferujemy.