Na przełomie XV i XVI wieku podróże geograficzne były bardzo rozpowszechnione. Spośród wielu różnorodnych wypraw, które się wtedy odbywały na szczególną uwagę zasługuje ta odbyta przez Krzysztofa Kolumba, której efektem było odkrycie Ameryki.

 

Podstawowym celem wyprawy było odkrycie nowej drogi morskiej do Indii. Kolumb zakładał, że ziemia jest okrągła, dlatego płynąc cały czas na zachód powinien ostatecznie dotrzeć do Indii. W wyprawie brały udział trzy statki – Nina, Pinta i Santa Maria.

 

12 października 1492 r. Kolumb stanął na pierwszej amerykańskiej wyspie, San Salvator w archipelagu Bahama. Jej rdzennych mieszkańców nazwał Indianami, wciąż przekonany, że oto właśnie dotarł do Indii. Pobocznym celem wyprawy było odnalezienie miejsc obfitujących w przyprawy. W poszukiwaniu cynamonu i pieprzu Kolumb odkrył jeszcze kilka innych wysp.

 

Słynny odkrywca nie poprzestał na jednej wyprawie. Jeszcze trzykrotnie płynął w tym samym kierunku, wciąż odkrywając kolejne lądy. Do śmierci był przekonany, że odkrył nową drogę do wybrzeży Azji. Dopiero 20 lat po jego pierwszej wyprawie Amerigo Vespuci wysnuł słuszną teorię, że był to nowy, nieznany dotychczas kontynent.