Natura wciąż fascynuje człowieka. Być może dlatego, że ciągle nie potrafi jej okiełznać. Wprawdzie ingerencja człowieka w środowisko jest tak duża, że ulega ono zniszczeniu, deformacji i nieodwracalnym zmianom, ale i tak człowiek nie jest w stanie nad nim zapanować, chociaż usilnie się o to stara. Siła natury leży w jej pięknie, wielkości, mocy, którą ma w sobie. Ogrom gór zachwyca, ale i przeraża. Ludzie namiętnie je zdobywają próbując udowodnić, że chociaż tyle potrafią. Morza, oceany, bezkres wody, która wygląda jakby nigdzie się nie kończyła i nigdzie nie zaczynała, jakby sama w sobie tworzyła świat. Wiatr, deszcze, śniegi, słońce i rozgwieżdżone niebo. Piękno natury zniewala, ciągle od nowa, kolejne pokolenia. Natura stosuje stare chwyty, które ciągle znajdują wielbicieli, które nie przestają się nudzić, a wręcz przeciwnie stale zachwycają. Patrząc jednak na to, co ludzie robią ze swoim środowiskiem naturalnym nie sposób uciec od myślenia o samozagładzie, którą gotuje sobie człowiek. Wiele z nas żyje tu i teraz, jednak bez świadomości, że nasze tu i teraz, a zatem wszystko co zrobimy w czasie naszego życia, będzie mieć wpływ na to, jak żyć będą nasze dzieci, wnuki i prawnuki. Aby natura mogła dalej nas zachwycać, musimy pozwoli sobie przetrwać, a to jest możliwe tylko w pełnej symbiozie z naturą. I tutaj koło się zamyka.