Audrey Hepburn to aktorka, która cieszy się niesłabnącą popularnością i sympatią mimo upływu lat. Filmy z jej udziałem bez wątpienia można zaliczyć do grona ponadczasowych. Ci, którzy do tej pory nie mieli okazji ich oglądać, powinni jak najszybciej to nadrobić. Od których filmów warto zacząć swoją przygodę z Audrey?

Ten najsłynniejszy to bez wątpienia „Śniadanie u Tiffany’ego”. Kreacja, którą stworzyła tam Audrey Hepburn przeszła do historii kina i wciąż budzi podziw. Wielu widzów kojarzy nazwisko aktorki właśnie z tym filmem.

Oczywiście w jej dorobku znajdziemy również inne, nie mniej ciekawe pozycje. Za rolę w „Rzymskich wakacjach” Audrey została nagrodzona Oscarem i trzema innymi nagrodami. Gra w „Sabrinie” przyniosła jej kolejną nominację, natomiast „Wojna i pokój” dała jej szansę na Złotego Globa.

Kariera Audrey Hepburn trwała bardzo długo. Od momentu jej filmowego debiutu, który miał miejsce w 1948 r. do chwili, gdy zagrała w swoim ostatnim filmie minęło ponad 40 lat. Wprawdzie od 1967 r. skupiała się przede wszystkim na pracy charytatywnej, traktując aktorstwo jako dodatkowe zajęcie, jednak jej kolejne role w niczym nie ustępowały tym z początkowego okresu jej kariery. W tym czasie aktorka na dobre zapisała się w pamięci widzów, imponując im swoją grą aktorską, ale również sympatycznym sposobem bycia w codziennym życiu.